Ból podczas zabiegów estetycznych np: mezoterapii igłowej/dermapen nie jest koniecznością. W większości przypadków mogą go zniwelować nakładane na skórę leki znieczulające.

Skóra, ból i lek

Skóra to największy narząd w ciele człowieka: jej powierzchnia wynosi od półtora do dwóch metrów kwadratowych, a grubość od półtora do pięciu milimetrów. Znajdują się w niej receptory, które odpowiadają za odczuwanie bólu, dotyku, ciepła i zimna. Te, które odpowiadają za ból, to nocyceptory. Połączone są za pomocą neuronów z ośrodkowym układem nerwowym, któremu przekazują wiadomości o zagrożeniu. Aby wyeliminować ów sygnał, stosujemy leki miejscowo znieczulające. Należy podkreślić, że znieczulenie jest częścią zabiegu i podlega takim samym standardom jak pozostałe jego elementy. Oznacza to, że klient powinien wiedzieć, jakim preparatem będzie znieczulany. Należy również odnotować ten fakt w dokumentacji zabiegu.

W Miło Mi Beauty stosujemy Leed Frost, Emla i Lidocaine

Czy warstwa nakładanego leku ma znaczenie?

Dla efektywności znieczulenia istotny nie jest tylko wybór leku, ale też technika jego nakładania. Każdy lek powinien zostać nałożony na powierzchnię znieczuloną z zachowaniem warunków aseptyki: w Miło Mi Beauty robimy to tak:

1) stosujemy jednorazowe rękawiczki i jednorazowe patyczki do nałożenia warstwy leku

2) lek wyciskamy bezpośrednio z opakowania na patyczek, starając się nie dotykać opakowaniem do skóry pacjenta

3) skórę odkażamy stosownym preparatem, np: skinsept (jodyna nie jest zalecana gdyż może wywoływać uczulenia)

Grubość warstwy leku powinna wynosić około 1 mm, warto postarać się o równomierne rozprowadzenie. Po nałożeniu preparatu zakładamy opatrunek okluzyjny (folię przeźroczystą) Najczęściej opatrunek powinien znajdować się na skórze przez około 30 minut., jednak czas ten jest zależny od wybranego leku. Również czas utrzymywania się efektu znieczulenia jest inny dla każdego z preparatów.

Zamknij Menu